Zaszufladkowany do: Bez kategorii
Wpadam do Prostek. nakręcony, rozwibrowany, przejęty. Na liczniku mam 620 km. Dzisiaj 178. Słowa, zdania, definicje, konkluzje, plany. Pełna głowa. Którego dzisiaj? 17 lutego. Wyrzucam z siebie tysiąc pytań. 500 odpowiedzi segreguję i wyciągam wnioski. Kategoryzuję, pouczam, oceniam. Obroty na full. Obraz przede mną zamazują płatki wciąż padającego śniegu. Ostre igiełki lodu. Mój głos odbija się echem w korytarzu i wraca po chwili. Sprawy z listopada wciąż się krystalizują. Inspektor znów wlepił mandat. Deja vu. To miejsce wciąż pachnie jesienią. Tamtego roku. Te same sprawy, te same lęki, ten sam prezes straszy sądem, ten sam wójt obiecał to samo co wiosną dwa lata temu… Tu jest wciąż jest tak jak przedtem.
A może dwie prędkości światów połączyć ze sobą, przekładnią lub przerzutką?
2 komentarzy jak dotąd
Dodaj komentarz
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Hej Mareczku. Cudna fotka. Pozdrawiam Cię ciepło tutaj, bo lubię Cię poczytać, a nie chcę Ci szanownego zawracać na gg. Buźka
)
Comment - autor: sylviaczek maj 11, 2009 @ 9:45 pmChłód tamtego dnia pełza po skórze. Drobiny zimna wgryzają się w płatki uszu, które nabierają coraz ciemniejszego odecienia purpury. Opuszki palców drętwieją. Chucham na ekran monitora…
Dobrze wiedzieć, że są miejsca, w których Słowo jest obrazem rzeczywistości…odczuwalnym do szpiku kości.
Pozdrawiam ciepło autora
Tak mi zapachniało TU Stasiukową “Duklą”
Comment - autor: Ju... grudzień 1, 2009 @ 9:05 am